wtorek, 19 czerwca 2018

VII Bieg AGH


Jest to kolejny bieg, który należy do moich ulubionych. Zapewne z powodu miejsca gdzie pracuję i sympatii do AGH. Medale też kuszą, są to jedne z ładniejszych jakie mam. Nie wiem kto je projektuje ale wykonuje bardzo dobrą robotę. Inni  mogą brać przykład. Nie będę ukrywać, że medal jest również jednym z powodów dla którego biorę udział w biegu. W tym roku uczestniczyłam w nim w roli kibica, swój debiut zaliczyła za to moja wspaniała koleżanka, której przyszłam kibicować. Sama w ostatniej chwili zrezygnowałam ze startu. Zapisałam się na bieg z małą nadzieją, że jednak w nim wystartuję ale zdrowy rozsądek wziął górę i postanowiłam zrezygnować.  Długo biłam się z myślami co zrobić, decyzja o wycofaniu się z biegu była ciężka ale kibicowanie też jest całkiem fajne ;)

niedziela, 10 czerwca 2018

Truskawkowe szaleństwo


Sezon na truskawki w pełni. W tym roku z racji upałów zaczął się wcześniej niż zazwyczaj. Truskawki na straganach pojawiły się już na początku maja a w moim ogródku kilka tygodni temu. Truskawki to jedne z ulubionych owoców Polaków, sposobów na ich wykorzystanie jest mnóstwo. Ja podzielę się z Wami moimi ulubionymi.

sobota, 2 czerwca 2018

Moje kulinarne zakupy, cz. I



Prawie każda kobieta uwielbia zakupy. Ja nie będę w tej kwestii wyróżniać się z tłumu i powiem Wam, że również uwielbiam tą czynność. Jednak muszę dodać małe ALE, największą frajde sprawiają mi nowe rzeczy, które wykorzystam w kuchni. Ciuchy oczywiście też lubie kupować ale z tego nic nie ugotuje ;) Każda osoba, która lubi gotować zgodzi się ze mną, że w kuchni wazniejszy od wypasionego garnka czy miksera jest smak. Możemy go dowolnie kształtować dzięki przyprawom. Dziś właśnie chcę Wam pokazać co nowego znalazło się u mnie na półce. Niektóre przyprawy są dobrze znane a część (przynajmniej dla mnie) jest zupełnym zaskoczeniem. Zapraszam!

środa, 30 maja 2018

Kruche ciasteczka - moje ulubione!


Dziś zaprezentuje Wam jedne z moich ulubionych słodyczy czyli kruche ciasteczka z nadzieniem, tzw. markizy. Kruche ciasto uwielbiam chyba w każdej postaci ale nie lubię go robić. Zwłaszcza w lecie gdy wszystko rozpływa się w dłoniach. Jednak moje uwielbienie do tego wypieku przewyższa wszystko, więc dumę chowam do kieszeni i biorę się do roboty ;)

niedziela, 20 maja 2018

Moje bieganie w ciąży - II trymestr



II trymestr pod kątem biegania był pracowity. Wystartowałam w 4 zawodach, w tym w dwóch na 10 km i dwóch na 5 km. O ile na początku trymestru te 10 km nie sprawiły mi większych trudności to już miesiąc później biegło się o wiele ciężej. I też startem w drugiej dyszce zakończyłam swoje bieganie w ciąży. Nie biegam już 5 tygodni i strasznie mi tego brakuje. Jednak żaden inny wysiłek nie zastąpi biegania ;)

wtorek, 15 maja 2018

Moja pielęgnacja ciała w ciąży

Pewnie Was zaskoczę, że nie pokaże ani jednego produtu dedykowanego kobietom w ciąży. Uważam, że większość produktów jest przereklamowana albo mają taki sam skład jak produkty dla pozostałej części płci żeńskiej. Weźmy np. krem przeciw rozstępom. W popularnej drogerii, popularny krem na rozstępy kosztuje około 15 zł a dla kobiet w ciąży około 20 zł. Skład, prawie ten sam, czymś oczywiście różnić się muszą ale największa różnica to cena. Pewnie przyszłe i obecne mamy wiedzą o czym mówię. Uważam też, że jak nie dbałaś o kondycję swojego ciała przed zajściem w ciąże to przez te 9 miesięcy samymi kremami jej nie poprawisz. Jesteście ciekawi czego używam, to zapraszam do wpisu. Na samym końcu mam też coś ekstra ;)

piątek, 11 maja 2018

Spaghetti ze szparagami i boczkiem


Szparagi, to jedne z mich ulubionych warzyw, szkoda, że dostępne są przez tak krótki okres. Pod koniec kwietnia zawsze zaczynam je wypatrywać w sklepach i na straganach. Wiem, że wcześniej dostępne są te np. z Hiszpanii ale ja wyczekuję, naszych rodzimych. Szparagi są polecane kobietom w ciąży oraz tym dbającym o smukłą sylwetkę, ponieważ na 100 g mają tylko 18 kcal. Kolejna zaleta szparag to szybkość w ich przyrządzaniu. Jedyna rzecz, która może zniechęcać do ich kupna to cena ale raz w roku możemy sobie na to pozwolić ;) Do dzieła! 

niedziela, 6 maja 2018

IV Bieg PuszczaRun

Fot. Sylwia Dadak

Jeden z moich ulubionych biegów, po moim ukochanym lesie, w który przemierzyłam już setki kilometrów. Nie mogło mnie tam zabraknąć. Biegłam w każdej edycji, na razie 4 lata pod rząd. W końcu bieg, na który nie muszę wyjeżdżać sporo wcześniej bo mam bardzo blisko. Z roku na rok biegnie więcej osób. Trasa wiedzie szutrową drogą w lesie, więc nie jest to bieg uliczny. Miła odmiana od biegów w zatłoczonych miastach. 

czwartek, 3 maja 2018

Prawdziwy cukier waniliowy

Zapewne wielu z Was, jak i ja, kupowało lub nadal kupuje cukier wanilinowy myśląc, że to wanilia...  Łatwo dostępny, nazwa prawie taka sama, smakuje i pachnie wanilią, więc nie trudno o pomyłkę. Ja do tego stopnia byłam pewna co kupuje, że nawet nie chciało mi się dokładnie przeczytać nazwy aż do momentu kiedy zostałam uświadomiona. Ależ było moje zaskoczenie, no cóż, życie co chwila zaskakuje mnie czymś i powoli przyzwyczajam się. Okazało się również, że prawdziwy cukier, można zrobić w domu bez większego wysiłku. Ja mam dostęp do dobrej jakości wanilii, więc nie pozostaje nic innego jak wykorzystać tą jedną z najdroższych przypraw świata. Do dzieła!

niedziela, 29 kwietnia 2018

6 Bieg "Pamiętaj z Nami 2018"

6 raz z rzędu odbył się bieg "pamięci" a ja w nim zanotowałam 3 start. Bieg wchodzi w cykl imprez organizowanych przez Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w celu popularyzacji historii Krakowa i jego mieszkańcow w latach 1939-1945. Moim zdaniem jest to bardzo fajna inicjatywa, zwłaszcza dla osób przyjezdnych. Również trasa biegu jest historyczna, więc chcąc nie chcąc "liźniemy" trochę historii Krakowa. Dodatkowo, biegacze mają darmowy wstęp do wybranych Odziałów Muzeum Historycznego Krakowa przez 3 dni a po biegu czeka na Was pyszny posiłek. W tym roku były warszataty kulinarne, gdzie sami mogliśmy przygotować ciasteczka i mini torciki. 

czwartek, 26 kwietnia 2018

Sałatka z rukolą, pomidorami i serem mozzarella

Wczoraj naszła mnie ochota na sałatkę z rukolą. Jak rukola to i orzechy włoskie i musi być ser. ALE jako, że jestem w ciąży, tylko pooglądałam sery z niebieską pleśnią na sklepowej półce a wzięłam mini mozzarelle. Postanowiłam dodać jeszcze koloru czyli żółte i czerwone pomidory. Nooo samo zdrowie na talerzu aż miło się patrzy na to co mi wyszło i żal jeść. Ładnie, kolorowo, estetycznie, zdrowo, szybko i prosto - oto sałatka idealna. Do dzieła!